WallFlow

Wywiad z Igorem Cegiełkowskim

Igor, zacznijmy od podstaw. Opowiedz proszę, czym właściwie jest druk ścienny i jak działa ta technologia?

Igor Cegiełkowski, Dyrektor Techniczny WallFlow: Druk ścienny to technologia, która pozwala nanosić grafikę bezpośrednio na pionowe powierzchnie, czyli na ściany w biurach lub mieszkaniach, szkło, beton czy drewno. W praktyce wygląda to tak, że urządzenie porusza się wzdłuż ściany i precyzyjnie odwzorowuje projekt graficzny warstwa po warstwie. Wykorzystujemy technologię UV, co oznacza, że tusz jest utwardzany światłem, dzięki czemu wydruk jest trwały i odporny na uszkodzenia. Cały proces jest cyfrowy, więc mamy pełną kontrolę nad jakością i szczegółowością. To ogromna przewaga nad tradycyjnymi metodami dekoracji. Co ważne, technologia jest powtarzalna i każdy wydruk może wyglądać identycznie. To kluczowe w pracy z klientem. Dzięki temu można realizować zarówno pojedyncze projekty, jak i większe serie.

Igor: To jedno z najczęstszych pytań i zupełnie naturalne. Wbrew pozorom obsługa nie jest skomplikowana, jeśli ktoś przejdzie odpowiednie wdrożenie. Urządzenie jest zaprojektowane tak, żeby maksymalnie uprościć pracę użytkownika. Kluczowe jest zrozumienie procesu i kilku zasad technicznych. Dlatego w WallFlow tak duży nacisk kładziemy na szkolenia praktyczne. Już po kilku dniach użytkownik jest w stanie samodzielnie realizować projekty. Oczywiście doświadczenie przychodzi z czasem, ale próg wejścia nie jest wysoki. Widzimy to na co dzień u naszych klientów.

Jak szybko można zdobyć kompetencje potrzebne do pracy z drukarką?

Igor: Pierwsze kompetencje zdobywa się naprawdę szybko i to często już w ciągu kilku dni. Szkolenie jest intensywne i oparte na praktyce. Uczymy konkretnych czynności, które wykonuje się później w pracy. Klient od razu pracuje na urządzeniu, a nie tylko słucha teorii. To bardzo przyspiesza proces nauki. Oczywiście rozwój nie kończy się na szkoleniu. Każda kolejna realizacja buduje doświadczenie. Po kilku tygodniach większość osób czuje się bardzo pewnie. To naprawdę szybka ścieżka wejścia w nową branżę.

Igor: Zdecydowanie nie. Większość naszych klientów nie ma doświadczenia technicznego na starcie. Kluczowe jest podejście i chęć nauki. Technologia została zaprojektowana tak, żeby była możliwie intuicyjna. My tłumaczymy wszystko krok po kroku, bez zbędnego komplikowania. Uczymy na realnych przykładach, co bardzo pomaga. W praktyce często osoby „nietechniczne” radzą sobie równie dobrze, a czasem nawet lepiej. Najważniejsze jest zaangażowanie i systematyczność.

Zacznij biznes z WallFlow

Jednym z kluczowych tematów jest niezawodność drukarki ściennej - jak wygląda bezawaryjność urządzeń WallArtist Plus+ v2?

Igor: Stawiamy na sprzęt, który jest stabilny i sprawdzony w praktyce, a nie tylko dobrze wygląda w specyfikacji. Każde urządzenie przechodzi testy i jest przygotowane do realnej pracy u klienta. Oczywiście, jak każde zaawansowane technologicznie narzędzie, wymaga odpowiedniego użytkowania. Dlatego tak duży nacisk kładziemy na prawidłową eksploatację i profilaktykę. Jeśli użytkownik stosuje się do naszych zaleceń, ryzyko poważnych awarii jest naprawdę minimalne. W praktyce większość sytuacji to drobne kwestie operacyjne, a nie usterki sprzętowe. Uczymy klientów, jak rozpoznawać pierwsze sygnały i reagować od razu. To znacząco zmniejsza ryzyko przestojów. Można powiedzieć, że dobrze przeszkolony operator praktycznie „prowadzi” urządzenie bezproblemowo. To daje ogromny komfort pracy i przewidywalność biznesową.

No właśnie - co się dzieje, gdy pojawia się problem techniczny?

Igor: Kluczowe jest to, że klient nigdy nie zostaje sam z problemem. Mamy wypracowany system wsparcia, który pozwala bardzo szybko reagować. W pierwszej kolejności diagnozujemy sytuację i często już na podstawie opisu lub zdjęcia jesteśmy w stanie określić przyczynę. W wielu przypadkach wystarczy szybka konsultacja telefoniczna, żeby przywrócić urządzenie do pełnej sprawności. Jeśli problem jest bardziej złożony, prowadzimy klienta krok po kroku przez rozwiązanie. Działamy spokojnie, konkretnie i bez zbędnego stresu. Naszym celem nie jest tylko „naprawić”, ale też nauczyć klienta, co się wydarzyło. Dzięki temu podobne sytuacje w przyszłości są jeszcze łatwiejsze do opanowania. To podejście bardzo buduje niezależność użytkowników.

Mówisz o szybkim wsparciu. Co to znaczy w praktyce?

Igor: W praktyce oznacza to bardzo krótkie czasy reakcji. Klienci nie czekają kilku dni na odpowiedź, co niestety w tej branży się zdarza. Staramy się odpowiadać praktycznie natychmiast lub w tym samym dniu. W wielu przypadkach problem udaje się rozwiązać podczas jednej rozmowy. To ogromna różnica, szczególnie gdy klient jest w trakcie realizacji zlecenia. Wiemy, że każda godzina przestoju może oznaczać straty. Dlatego działamy dynamicznie i priorytetowo traktujemy zgłoszenia. Mamy doświadczenie, które pozwala szybko trafiać w sedno problemu. To nie jest „szukanie na ślepo”, tylko konkretna diagnostyka. Dzięki temu klienci czują realne wsparcie.

Igor: Zdecydowanie tak, i to nie jest tylko marketingowe hasło. Większość firm koncentruje się na sprzedaży sprzętu, a serwis jest dodatkiem. U nas serwis jest integralną częścią oferty. Działamy szybko, ale też bardzo dokładnie. Nie tylko rozwiązujemy problemy, ale analizujemy ich przyczyny. Dzięki temu możemy zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. Klienci doceniają to, że traktujemy ich partnersko. Nie ma tu „zgłoszenia i czekania”, tylko realna współpraca. Nasz model wsparcia jest dopasowany do potrzeb rynku. I to właśnie robi największą różnicę.

Igor: To nie jest relacja ograniczona do momentów kryzysowych. Jesteśmy dostępni na co dzień i wspieramy klientów w bieżącej pracy. Często pomagamy w drobnych decyzjach, które wpływają na jakość i efektywność. Klienci konsultują z nami ustawienia, materiały czy konkretne realizacje. Dzięki temu unikają błędów i działają szybciej. To bardzo praktyczna współpraca. Nie ma tu dystansu. Jest za to bezpośredni kontakt i szybka wymiana informacji. Z czasem wielu klientów traktuje nas jak część swojego zespołu. To pokazuje, jak ważna jest ta relacja. I jak bardzo wpływa na rozwój biznesu.

Czy pomagacie też optymalizować pracę z urządzeniem?

Igor: Tak, i to jest często niedoceniany aspekt. Samo „działanie” to jedno, ale optymalizacja to zupełnie inny poziom. Pokazujemy, jak skracać czas realizacji bez utraty jakości. Doradzamy, jak ustawiać parametry w zależności od projektu. Pomagamy organizować pracę w sposób bardziej efektywny. To przekłada się bezpośrednio na zyskowność. Klienci często są zaskoczeni, ile można poprawić drobnymi zmianami. Dzielimy się praktycznymi trikami i doświadczeniem z wielu realizacji. To wiedza, której nie znajdzie się w instrukcji. I właśnie ona robi największą różnicę.

Jak wygląda przygotowanie do pierwszych realizacji?

Igor: To bardzo ważny etap, który traktujemy priorytetowo. Przeprowadzamy klienta przez cały proces krok po kroku. Od przygotowania pliku graficznego, przez konfigurację urządzenia, aż po sam wydruk. Tłumaczymy każdy element i jego znaczenie. W razie potrzeby jesteśmy dostępni podczas pierwszych realizacji – nawet zdalnie „na żywo”. To daje klientowi ogromne poczucie bezpieczeństwa. Pierwsze doświadczenia są kluczowe dla dalszej pracy. Dlatego dbamy o to, żeby były jak najbardziej pozytywne. Klient widzi, że jest w stanie samodzielnie działać. To buduje pewność i motywację.

Czy zdarzają się sytuacje kryzysowe? Jak wtedy reagujecie?

Igor: Tak, jak w każdej branży – mogą się zdarzyć trudniejsze momenty. Różnica polega na tym, jak się na nie reaguje. My działamy metodycznie. Najpierw diagnoza, potem konkretne działania. Klient dostaje jasne instrukcje i wsparcie na każdym etapie. Nie zostawiamy tematów niedomkniętych. Jeśli trzeba, angażujemy się intensywniej, żeby rozwiązać problem. Naszym celem jest jak najszybszy powrót do pracy. Takie sytuacje często wzmacniają relację z klientem. Pokazują, że może na nas liczyć w praktyce, nie tylko w teorii.

Igor: Przede wszystkim przewidywalność działania. Klient wie, czego się spodziewać i jak reagować w różnych sytuacjach. To eliminuje stres i niepewność. Bardzo ważne jest też wsparcie i świadomość, że w razie potrzeby pomoc jest na wyciągnięcie ręki. To daje duży spokój psychiczny. Klient może skupić się na realizacjach i sprzedaży. A nie na analizowaniu problemów technicznych. To ogromna różnica w codziennej pracy. Komfort przekłada się bezpośrednio na efektywność. I na jakość obsługi klientów końcowych.

Igor: Powiedziałbym przede wszystkim, że te obawy są normalne. Każdy, kto zaczyna, ma podobne pytania. Ale bardzo szybko okazuje się, że technologia jest przystępna. Krok po kroku uczymy wszystkiego, co potrzebne. Nie zostawiamy klienta samego na żadnym etapie. Wsparcie jest dostępne i realne. W praktyce większość osób po kilku dniach czuje się znacznie pewniej. A po kilku tygodniach działa już samodzielnie. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Potem wszystko zaczyna się układać.

Igor: Połączenie technologii z realnym, szybkim i zaangażowanym wsparciem. Sama drukarka ścienna WallArtist Plus+ v2 to tylko część całości. Kluczowe jest to, co dzieje się później. Oferujemy serwis, który działa w praktyce, a nie tylko na papierze. Reagujemy szybko i skutecznie. Pomagamy nie tylko rozwiązywać problemy, ale też im zapobiegać. Dzielimy się wiedzą i doświadczeniem. Budujemy relację, a nie jednorazową transakcję. To sprawia, że klienci czują się pewnie. I mogą rozwijać swój biznes bez obaw.

Druk scienny UV WallFlow

Szukasz idealnej drukarki ściennej? Sprawdź naszą ofertę i znajdź model, który spełni Twoje oczekiwania!

Zadzwoń!